Poprosiłem mojego chłopaka, aby podzielił koszty zamrażania jajek

Jego nasz hipotetyczna przyszłość, o której mówimy, nie tylko moja. Jajko ze znakiem dolara na nim.

Obrazy Getty

Oboje chcemy kiedyś mieć dzieci, powiedziałem. Jedyna różnica polega na tym, że nie zamrażam jajek Teraz, Może nigdy nie będę mógł ich mieć. Ale opcja posiadania dzieci jest zawsze na stole, bez względu na to, ile pieniędzy masz lub nie masz w banku. Mając to na uwadze, co myślisz o podzieleniu kosztów zamrażania jajek?

Potrzebowałam całej siły woli, żeby zapytać mojego chłopaka od prawie dwóch lat, czy byłby otwarty na podział kosztów zbierania i zamrażania moich jaj. Nie tyle dlatego, że bałem się jego reakcji – chociaż proszenie mężczyzny, z którym nie jesteś prawnie związany w żaden sposób, by zainwestował w twoje hipotetyczne przyszłe dzieci, jest przerażające – ale dlatego, że poczułem głębokie poczucie wstydu, za który nie mogłem zapłacić to sam.



Fakt, że zamrażanie jajek grozi mi bankructwem, jest, szczerze mówiąc, niedorzeczny. Jestem 32-letnim pisarzem i właścicielem małej firmy, który bardzo ciężko pracował, aby uwolnić się od długów. Zaoszczędziłem skromną sumę pieniędzy w ciągu ostatniej dekady i umieściłem ją na koncie oszczędnościowym, które teraz nazwałem Nest Egg vs. Egg Freezing. Bilans jest o kilka tysięcy dolarów niższy niż koszt zalecanych cykli zbierania jaj, zamrażania i przechowywania dla kobiet powyżej 27. roku życia. średni koszt bo to jest 26 000 $ – nie wliczając kosztu zapłodnienia in vitro, kiedy jesteś rzeczywiście gotowy do użycia mrożonych jaj.

Jeśli wydam swoje oszczędności na zebranie i zamrożenie jajek, mogę stracić wszystko, na co budowałem przez dekadę: wolność finansową, kredyt, możliwość sfinansowania obecnego skromnego stylu życia. Ale jeśli ja… nie Wydam oszczędności życia na zamrażanie jajek, jest bardzo realna szansa, że ​​nigdy nie zrealizuję marzenia o zostaniu mamą. U mojej własnej mamy zdiagnozowano endometriozę po dwudziestce, a poczęcie mnie, jej jedynego dziecka, było niezwykle trudne. Chociaż oficjalnie nie zdiagnozowano u mnie tego samego stanu, odziedziczyłem wiele takich samych objawów i zostałem ostrzeżony przez lekarzy, że ciąża może być dla mnie trudniejsza niż dla większości.

Innymi słowy, mój zegar biologiczny nigdy nie jest daleko od mojego umysłu. Ale prosta prawda jest taka, że ​​nie jestem jeszcze gotowa na dzieci. W moim życiu są okoliczności, które są zbyt niestabilne i niepewne, abym czuła się komfortowo, wprowadzając dziecko do równania. Decyzja, kiedy założyć rodzinę, to niezwykle osobista decyzja. Dla mnie próba zajścia w ciążę teraz jest samolubna i nieodpowiedzialna. Stąd moje pragnienie zamrożenia moich jajeczek, aby zapewnić sobie większą szansę na zdrową ciążę później, kiedy rano gotowe.

Zajęło mi trochę przeszukania duszy, aby dowiedzieć się, dlaczego proszenie mojego chłopaka o pomoc finansową sprawia, że ​​czuję takie poczucie wstydu. W końcu zamężne kobiety dzielą koszty zamrażania jaj ze swoimi partnerami, prawda? Jesteśmy przyzwyczajeni do rozmów z naszymi partnerami na temat zapobieganie ciąża, więc dlaczego tak trudno było mi o tym rozmawiać planowanie dla jednego?

Wielkie pytanie

Przygotowując się do tej rozmowy, rozmawiałam z moimi koleżankami o dylematach, przed którymi stoi tak wiele z nas, gdy wchodzimy w trzydziestkę; nie jesteśmy gotowi na posiadanie dzieci, ale nie możemy sobie pozwolić na samodzielne zamrażanie jajek. Ale kiedy poruszyłam temat kosztów planowania płodności z moimi niezamężnymi przyjaciółmi, żaden z nich nie miał pojęcia, o czym mówię. Jeśli cokolwiek (i mam na myśli wszystko ), mówili o oszczędzaniu na utrzymanie rodziny w dalszej części drogi. Ale rozmowa z obecnymi partnerami na temat tych kosztów nie była nawet na ich radarze.

Zamrażanie jaj stało się tak popularne, że cała podbranża pożyczki płodności powstało, aby pomóc kobietom w umożliwieniu zamrażania. Ale to oznacza zaciąganie znacznych długów i biorąc pod uwagę i tak już nieubłaganą różnicę w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn, czy samotne kobiety powinny być jedynymi, które mogą dostać tę gotówkę?

Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że proszenie mojego chłopaka o pomoc finansową było bardzo związane z moją wartością. To znaczy, prosiłem go, żeby postawił 13.000 dolarów na nasz związek.

Musiałem więc zadać sobie pytanie: jaka jest dla mnie szansa na macierzyństwo? Zdałem sobie sprawę, że warto było odłożyć na bok strach i dumę, aby poprosić mojego chłopaka o pomoc finansową, mimo że może nie być ostatecznym ojcem moich dzieci.

Obliczanie kosztów płodności… Razem

Siadanie do tej rozmowy było jednym z najbardziej wrażliwych momentów w moim życiu. Byłam całkowicie przejrzysta we wszystkim: moje finanse, pragnienie dzieci i obawa, że ​​jeśli teraz nie będę działać, stracę szansę bycia mamą. To było niesprawiedliwe, pracować tak ciężko, aby być niezależnym finansowo, tylko po to, by zmierzyć się z tykającą bombą zegarową wewnątrz mojego ciała, zmuszającą mnie do podjęcia tak monumentalnej decyzji dotyczącej mojej przyszłości – naszej przyszłości – zanim byłam gotowa.

Reakcja mojego chłopaka była zdecydowanie pozytywna. Po wygłoszeniu pierwszych słów miłości i wsparcia, otworzyliśmy się na temat tego, jak bardzo oczekiwania społeczeństwa wobec naszych płci wpływają na naszą reakcję na tematy związane z pieniędzmi i dziećmi. Szczerze mówiąc, nigdy nie myślałem o strachu, jaki muszą odczuwać samotne kobiety, że nie są w stanie ponieść finansowych kosztów płodności, powiedział. Ale całkowicie to rozumiem, ponieważ w pewnym sensie przypomina mi to strach, który czuję, że nie będę mógł kiedyś utrzymać rodziny. Następnie zaczął wymieniać wszystkie rzeczy, za które chciał zapłacić w przyszłości: dom, szkołę dla dzieci, wydatki na leczenie, ubezpieczenie na życie… opadła mi szczęka. W tym momencie zdałem sobie sprawę, że sedno naszych lęków było takie samo; oboje baliśmy się ciężaru finansowania rodziny.

W końcu zdecydowaliśmy, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy zrobię kilka testów płodności, aby określić stan zdrowia moich komórek jajowych i uzyskać więcej informacji o osobistej osi czasu mojego organizmu . Zdecydowaliśmy też, że jeśli zajdzie taka potrzeba, podzielimy się kosztami na zamrożenie moich jajek. To hazard dla nas obu.

Jeśli w końcu zostanie ojcem moich dzieci, być może będziemy zadowoleni, że zainwestowaliśmy w wczesne zamrożenie moich jajek, aby uniknąć potencjalnych problemów z niepłodnością w przyszłości. Ale wskaźniki powodzenia zamrażania jajek są nadal niskie, z tylko 30% do 60% wszczepionych komórek jajowych, co skutkuje ciążą zdolną do życia, i nie mogę zaprzeczyć, że obawiam się, że później będzie na mnie urażony, jeśli w naturalny sposób zajdziemy w ciążę i nie będziemy potrzebować tych jajeczek . A co się stanie, jeśli przez jakąś małą szansę się zerwiemy? Czy ta inwestycja zawiśnie nad naszym związkiem jak zbliżająca się czarna chmura, czy będzie to siatka bezpieczeństwa, która da nam więcej czasu na skupienie się na naszej karierze i ostatecznie zaplanowanie rodziny?

Czas i badania krwi pokażą. Ale przede wszystkim cieszę się, że miałem odwagę rozpocząć tę rozmowę. To doświadczenie przypomniało mi, że relacje, bez względu na to, na jakim etapie się znajdują, wymagają wrażliwości, aby się rozwijać.

Kelsey Formost jest pisarzem w Los Angeles. Jest właścicielką Magic Words Copywriting, która pomaga przedsiębiorcom pisać dla ich firm. Śledź ją na Instagramie @kasia.writes .